Wywoływanie zdjęć z kliszy

W dawnych czasach robienie zdjęć było o wiele trudniejsze niż ma to miejsce obecnie. Nie było cyfrowych aparatów, które pozwalały na przesłanie zdjęć do komputera i wydrukowanie ich na domowej drukarce. Dawniej do tego celu konieczne było stosowanie specjalnych urządzeń, które nie znajdowały się na wyposażeniu przeciętnego człowieka. Przede wszystkim należy wiedzieć, że zdjęcia były naświetlane na kliszę. To właśnie na niej zapisywał się niejako obraz zdjęcia, które później można było nanieść na papier fotograficzny. Na początku konieczne było usunięcie filmu z takiego aparatu. Mogło się to odbywać jedynie w zaciemnionym pomieszczeniu, ponieważ klisza filmowa była światłoczuła i wystawienie jej na promienie słoneczne powodowało, że zdjęcia się niszczyły. Takie pomieszczenia nazywane były ciemnią, chociaż nie do końca było tam zupełnie ciemno. Dopuszczalne było zastosowanie światła o czerwonej barwie – nie powodowało ono prześwietlenia się kliszy.

Dzisiaj zdjęcia można zrobić w ułamku sekundy i wydrukować w domu (sxc.hu)

Dzisiaj zdjęcia można zrobić w ułamku sekundy i wydrukować w domu (sxc.hu)

Wywoływanie zdjęć

Następnie konieczne było stworzenie kąpieli chemicznej, w której używało się dwóch odczynników – wywoływacza oraz utrwalacza. W ten sposób można było uzyskać znacznie lepszy obraz na kliszy i przede wszystkim sprawić, że przestaje być ona światłoczuła. Następnie taką kliszę nawijało się na powiększalnik, gdzie zdjęcie było rzutowane na papier fotograficzny. W późniejszym czasie również taki papier musiał zostać wywołany i utrwalony. Całość trwała znacznie dłużej niż ma to miejsce teraz. Dodatkowo brak możliwości podglądania zdjęć powodował, że nie można było robić ich w takiej ilości jak to ma miejsce obecnie.