Od dzieciaka do kolarza.

Chyba każdy z nas potrafi jeździć na rowerze. To jedna z najprzyjemniejszych nauk, jakie spotykają nas w życiu 😀 Przecież każdy z nas nie mógł się doczekać kiedy wsiądzie na wymarzony dwukołowy rower i zacznie jeździć jak szalony. Oczywiście powszechne jest zdanie, że ten kto jeden raz nauczył się jeździć na rowerze do końca życia tego nie zapomni i tak jest prawda.

Pisząc o początkach jazdy na rowerze, że nie mogę ominąć historii, z lat mojego dzieciństwa. Jak wszystkie dzieciaki, my także umawialiśmy się na wycieczki rowerowe po podwórku. Oczywiście część z nas miała rowery z dodatkowymi kołami, inni potrafili jeździć  już na klasycznym rowerze.

Była nas siódemka chłopaków, którzy zawsze po szkole i domowym obiedzie spotykała się na dworze przy trzepaku. Nasze spotkania były od wcześniej jesieni, aż po późna jesień.

sxc.hu

sxc.hu

Uwielbialiśmy jeździć na rowerach. Z wiekiem nasze zamiłowanie malało. Mieliśmy coraz więcej obowiązków i coraz mniej czasu na spędzanie go z kumplami na podwórku. Wspominam o tym nie bez przyczyny. Wśród naszej ekipy był taki jeden, (ten, który zazwyczaj jest nazywany kozłem ofiarnym) który nie potrafił jeździć przez bardzo długo na klasycznym rowerze. Ze względu na to, że byliśmy kumplami nikt się z niego nie śmiał, ale czasami nas to denerwowało. Chcieliśmy jeździć szybko i niebezpiecznie, a on na tym małym rowerze nie dawał rady.  Nasz kolega trenował bardzo długo, naprawdę. Za wszelką cenę chciał już się przesiąść na duży rower. Nadszedł w końcu taki czas kiedy udało mu się jechać na normalnym rowerze. Tak wyszkolił się w jeździe, że dziś jest zawodowym kolarzem.

Pamiętajcie, warto spełniać marzenia. Jeśli zatem wy, albo wasze dziecko nadal jeździ na rowerze z pomocami, może warto mu kupić już klasyczny rower. Jeśli mieszkamy w stolicy wystarcz wpisać rowery romet Warszawa, a z pewnością znajdziemy  rower dla nas lub dla naszego dziecka.